Witam was ponownie ;) z racji tego że nie ma na tym blogu ani jednego komentarza: ZACZYNAM STRAJKOWAĆ!!! Mam już dwa rozdziały gotowe, ale jeśli nie pojawią się chociażby dwa komentarze- nie wrzucę ich. ;) Mam nadzieję że to Was trochę zmotywuje, bo to z kolei motywuje mnie. To od Was zależy kiedy pojawi się 5. x'D Tak więc życzę Wam miłego czytania!
___________________________________________________________________________
Ola pov’s
-Ekhm, ogh, tak,zarazcipodam…- powiedziałam szybko na jednym tchu i uciekłam do sypialni. Jeszcze nikt mnie tak nie speszył. Kto mu pozwolił paradować po moim dziewiczym mieszkaniu w samym ręczniku? Głupek- pomyślałam i uśmiechnęłam się od ucha do ucha. Nie jest nadęty- wręcz przeciwnie: sympatyczny, miły... Ale mimo wszystko do tej pory nie powiedział mi, co się takiego wczoraj stało, że się spił… Ahh, potem go o to zapytam. Najlepiej walnę prosto z mostu. Nie chcę owijać w bawełnę, bo go polubiłam.
W końcu znalazłam bokserki mojego „byłego”- Michała. Dziwny to był związek, bo w sumie kochaliśmy się, ale nie było tego czegoś, co sprawia, że człowiekowi aż chce się żyć. Nie było tej namiętności. Wracając do tematu... wzięłam jeszcze swoje stare spodnie, które były na mnie za duże i na niego pewnie też będą, ale na długość powinny być ok.
-Łap- powiedziałam i rzuciłam mu to, co znalazłam.
-Wow, ale te spodnie są ogromne- odpowiedział, a mi zrobiło się jakoś tak smutno. Gdyby wiedział, że kiedyś one były moje, inaczej patrzyłby na to wszystko. Wygląda na to, że gdybym nie schudła tych 30 kilogramów, patrzył by na mnie jak na potwora.
- Kiedyś były na mnie dobre… - rzuciłam i zaczęłam smarować usmażone naleśniki nutellą. Rzadko pozwalałam sobie na takie coś, choć dzisiaj chciałam się przed nim pokazać z jak najlepszej strony.
-Przepraszam, nie chciałem- widocznie się speszył. Momentalnie posmutniał- Jak mogę Ci się odwdzięczyć za to wszystko? Zrobię co tylko chcesz.
-Chcę dwie rzeczy: żebyś mi najpierw wytłumaczył powód twojego wczorajszego spicia się, a także, jeśli to nie problem, to chciałbym poznać Was wszystkich…
Chanyeol pov’s
-Chcę dwie rzeczy: żebyś mi najpierw wytłumaczył powód twojego wczorajszego spicia się, oraz, jeśli to nie problem, to chciałbym poznać Was wszystkich…- powiedziała.
-Serio chcesz wiedzieć dlaczego? Dlatego, że wszystko to fikcja- odpowiedziałem na jej żądanie.
Może nawet powinienem być zły za to, że zapytała o to tak bezpośrednio, ale coś w jej ciekawości cholernie mnie urzekało. Ehh, głupio poczułem się z tą akcją ze spodniami. Musiało zrobić się jej przykro. Może kiedyś porozmawiam z nią o tym, bo jak na razie to ona pozwala mi się sobie wygadywać.
-Fikcja?- zapytała.
-Tak. Czysta, najzwyklejsza fikcja. Mordercze treningi, pozowanie, sesje, wywiady... i tak mija każdy dzień. Chłopaki są jak najbardziej okey i chyba tylko dlatego jeszcze jestem w zespole, ale mimo wszystko i tak stoją po stronie wytwórni. To trochę bez sensu, nie uważasz?
-Trochę. Zjedzmy może teraz śniadanie.
Naleśniki były przepyszne! Takie śniadanie mógłbym jeść codziennie. Po skończonym posiłku postanowiliśmy, że udamy się do mnie. Ja po swoje rzeczy, a ona po swoje wynagrodzenie.
Boże, ile te baby się ubierają!- pomyślałem po 30 minutach, od kiedy weszła do łazienki. W końcu drzwi się otworzyły i stanęła w nich anielica. Kurde, coraz bardziej zaczyna mi się podobać, a znam ją niecałą dobę. Ubrała granatową sukienkę w kratkę starego wzoru, przez co wyglądała jeszcze bardziej uroczo i niewinnie.
-No nareszcie!- powiedziałem, złapałem ją za rękę i tak oto wyszliśmy.
-Powiedz mi coś o sobie Chanyeol - powiedziała Ola, gdy byliśmy już na zewnątrz.
-Mam 26 lat. Uwielbiam muzykę i dobrą książkę. Umiem jeździć na rowerze, łyżwach, samochodem i motorem. Nie lubię, kiedy ktoś na mnie patrzy lub o mnie mówi, a ja to słyszę. Choć szczerze mówiąc, już się do tego przyzwyczaiłem. Kocham twoje naleśniki! Chcesz coś jeszcze wiedzieć?- zapytałem.
-Jaki jesteś z charakteru? Trzy twoje wady, trzy twoje zalety. Czego się boisz? Jak wyglądasz bez makijażu? Kto jest twoim najlepszym przyjacielem? Jakie dziewczyny Ci się podobają?- zadając ostatnie pytanie, delikatnie się zarumieniła.
-Ahh, z charakteru? Myślę, że jestem zabawny, romantyczny, naiwny, ale dojrzały. Mądry i dobry. Moimi zaletami są: poczucie humoru, urok osobisty i uśmiech. Natomiast moimi wadami są: lenistwo, nieodpowiedzialność, czego zresztą byłaś wczoraj świadkiem, oraz to, że jestem słaby, bo moim zdaniem jestem. Przywiązuję się do ludzi i im ufam, a potem oni mnie dymią jak ta lala. Boję się tego, że będę sam. A także bezradności. Bez makijażu wyglądam…. Ehh dziwnie. Rzadko pokazuję się bez choćby lekkiego podkładu. Moim najlepszym przyjacielem jest, a właściwie są, Suho, Chen i Xiumin. Co do dziewczyn… Hmmm… lubię naturalne, prawdziwe i szczere. Chciałbym, by moja dziewczyna była moją oazą, do której będę mógł wracać codziennie… Teraz twoja kolej!
-Na co?- zapytała zdezorientowana.
-Opowiedz mi coś o sobie i też odpowiedz na te pytania.
-Oh, no dobrze. W lipcu skończę 19 lat. Tak jak ty uwielbiam książki i muzykę, bez której w sumie czułabym się tak jakoś pusta. Uwielbiam też oglądać filmy, ale z kimś, nie sama. Nie lubię tego co ty i dodatkowo średnio przepadam za tym, jak ktoś mnie dotyka - momentalnie puściłem jej dłoń. Nie chciałem, żeby czuła się osaczona. Ona jednak odnalazła moją dłoń i delikatnie ją chwyciła
-Co wcale nie oznacza, że czasami tego nie potrzebuję. Kiedy czyjś dotyk jest mi niewygodny, to moje ciało się spina, wiec łatwo będzie Ci to zauważyć- wyjaśnia- Z charakteru ponoć jestem uparta, empatyczna, opiekuńcza, odpowiedzialna, niepoczytalna i nie wiem co jeszcze mogłabym wymienić. Wady to: naiwność, zbyt dobre serce oraz moja przeszłość, a zalety to na pewno gotowanie i … no w sumie mogę nazwać to „duszą artystyczną”. Pisze piosenki, wiersze, opowiadania i wszystko inne co się da. Boję się, podobnie jak ty, że zostanę kiedyś sama. A także tego, że nikogo nie pokocham. Natomiast z rzeczy przyziemnych boję się horrorów i pająków. Bez makijażu już mnie widziałeś. Mam zaledwie dwóch najlepszych przyjaciół: Olę i Krystiana, tyle że oni zostali w Polsce- zaraz, zaraz.. WHAT?- Tak, nie przesłyszałeś się. Masz do czynienie z najprawdziwszą Polką. Tutaj aktualnie znam tylko Ciebie. Co do tego, jakie lubię dziewczyny… muszę Cię zawieść, ale jednak wolę chłopców.
-Ej no! Dobrze wiesz o co mi chodziło- powiedziałem udając oburzonego.
-Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Nikt mnie nigdy nie kochał. Zaledwie 3 lata temu byłam olbrzymem. To dlatego te spodnie były takie wielkie. Nikt nawet nie próbował mnie poznać, bo byłam za gruba. Mimo wszystko, wierzyłam wtedy, że ktoś mnie pokocha. I to chyba był jedyny warunek mojego wymarzonego chłopaka.
Mocno ją przytuliłem. Czułem, że tego potrzebowała i byłem prawie pewny, że jestem pierwszą osobą, której o tym szczerze powiedziała.
___________________________________________________________________________
Ola pov’s
-Ekhm, ogh, tak,zarazcipodam…- powiedziałam szybko na jednym tchu i uciekłam do sypialni. Jeszcze nikt mnie tak nie speszył. Kto mu pozwolił paradować po moim dziewiczym mieszkaniu w samym ręczniku? Głupek- pomyślałam i uśmiechnęłam się od ucha do ucha. Nie jest nadęty- wręcz przeciwnie: sympatyczny, miły... Ale mimo wszystko do tej pory nie powiedział mi, co się takiego wczoraj stało, że się spił… Ahh, potem go o to zapytam. Najlepiej walnę prosto z mostu. Nie chcę owijać w bawełnę, bo go polubiłam.
W końcu znalazłam bokserki mojego „byłego”- Michała. Dziwny to był związek, bo w sumie kochaliśmy się, ale nie było tego czegoś, co sprawia, że człowiekowi aż chce się żyć. Nie było tej namiętności. Wracając do tematu... wzięłam jeszcze swoje stare spodnie, które były na mnie za duże i na niego pewnie też będą, ale na długość powinny być ok.
-Łap- powiedziałam i rzuciłam mu to, co znalazłam.
-Wow, ale te spodnie są ogromne- odpowiedział, a mi zrobiło się jakoś tak smutno. Gdyby wiedział, że kiedyś one były moje, inaczej patrzyłby na to wszystko. Wygląda na to, że gdybym nie schudła tych 30 kilogramów, patrzył by na mnie jak na potwora.
- Kiedyś były na mnie dobre… - rzuciłam i zaczęłam smarować usmażone naleśniki nutellą. Rzadko pozwalałam sobie na takie coś, choć dzisiaj chciałam się przed nim pokazać z jak najlepszej strony.
-Przepraszam, nie chciałem- widocznie się speszył. Momentalnie posmutniał- Jak mogę Ci się odwdzięczyć za to wszystko? Zrobię co tylko chcesz.
-Chcę dwie rzeczy: żebyś mi najpierw wytłumaczył powód twojego wczorajszego spicia się, a także, jeśli to nie problem, to chciałbym poznać Was wszystkich…
Chanyeol pov’s
-Chcę dwie rzeczy: żebyś mi najpierw wytłumaczył powód twojego wczorajszego spicia się, oraz, jeśli to nie problem, to chciałbym poznać Was wszystkich…- powiedziała.
-Serio chcesz wiedzieć dlaczego? Dlatego, że wszystko to fikcja- odpowiedziałem na jej żądanie.
Może nawet powinienem być zły za to, że zapytała o to tak bezpośrednio, ale coś w jej ciekawości cholernie mnie urzekało. Ehh, głupio poczułem się z tą akcją ze spodniami. Musiało zrobić się jej przykro. Może kiedyś porozmawiam z nią o tym, bo jak na razie to ona pozwala mi się sobie wygadywać.
-Fikcja?- zapytała.
-Tak. Czysta, najzwyklejsza fikcja. Mordercze treningi, pozowanie, sesje, wywiady... i tak mija każdy dzień. Chłopaki są jak najbardziej okey i chyba tylko dlatego jeszcze jestem w zespole, ale mimo wszystko i tak stoją po stronie wytwórni. To trochę bez sensu, nie uważasz?
-Trochę. Zjedzmy może teraz śniadanie.
Naleśniki były przepyszne! Takie śniadanie mógłbym jeść codziennie. Po skończonym posiłku postanowiliśmy, że udamy się do mnie. Ja po swoje rzeczy, a ona po swoje wynagrodzenie.
Boże, ile te baby się ubierają!- pomyślałem po 30 minutach, od kiedy weszła do łazienki. W końcu drzwi się otworzyły i stanęła w nich anielica. Kurde, coraz bardziej zaczyna mi się podobać, a znam ją niecałą dobę. Ubrała granatową sukienkę w kratkę starego wzoru, przez co wyglądała jeszcze bardziej uroczo i niewinnie.
-No nareszcie!- powiedziałem, złapałem ją za rękę i tak oto wyszliśmy.
-Powiedz mi coś o sobie Chanyeol - powiedziała Ola, gdy byliśmy już na zewnątrz.
-Mam 26 lat. Uwielbiam muzykę i dobrą książkę. Umiem jeździć na rowerze, łyżwach, samochodem i motorem. Nie lubię, kiedy ktoś na mnie patrzy lub o mnie mówi, a ja to słyszę. Choć szczerze mówiąc, już się do tego przyzwyczaiłem. Kocham twoje naleśniki! Chcesz coś jeszcze wiedzieć?- zapytałem.
-Jaki jesteś z charakteru? Trzy twoje wady, trzy twoje zalety. Czego się boisz? Jak wyglądasz bez makijażu? Kto jest twoim najlepszym przyjacielem? Jakie dziewczyny Ci się podobają?- zadając ostatnie pytanie, delikatnie się zarumieniła.
-Ahh, z charakteru? Myślę, że jestem zabawny, romantyczny, naiwny, ale dojrzały. Mądry i dobry. Moimi zaletami są: poczucie humoru, urok osobisty i uśmiech. Natomiast moimi wadami są: lenistwo, nieodpowiedzialność, czego zresztą byłaś wczoraj świadkiem, oraz to, że jestem słaby, bo moim zdaniem jestem. Przywiązuję się do ludzi i im ufam, a potem oni mnie dymią jak ta lala. Boję się tego, że będę sam. A także bezradności. Bez makijażu wyglądam…. Ehh dziwnie. Rzadko pokazuję się bez choćby lekkiego podkładu. Moim najlepszym przyjacielem jest, a właściwie są, Suho, Chen i Xiumin. Co do dziewczyn… Hmmm… lubię naturalne, prawdziwe i szczere. Chciałbym, by moja dziewczyna była moją oazą, do której będę mógł wracać codziennie… Teraz twoja kolej!
-Na co?- zapytała zdezorientowana.
-Opowiedz mi coś o sobie i też odpowiedz na te pytania.
-Oh, no dobrze. W lipcu skończę 19 lat. Tak jak ty uwielbiam książki i muzykę, bez której w sumie czułabym się tak jakoś pusta. Uwielbiam też oglądać filmy, ale z kimś, nie sama. Nie lubię tego co ty i dodatkowo średnio przepadam za tym, jak ktoś mnie dotyka - momentalnie puściłem jej dłoń. Nie chciałem, żeby czuła się osaczona. Ona jednak odnalazła moją dłoń i delikatnie ją chwyciła
-Co wcale nie oznacza, że czasami tego nie potrzebuję. Kiedy czyjś dotyk jest mi niewygodny, to moje ciało się spina, wiec łatwo będzie Ci to zauważyć- wyjaśnia- Z charakteru ponoć jestem uparta, empatyczna, opiekuńcza, odpowiedzialna, niepoczytalna i nie wiem co jeszcze mogłabym wymienić. Wady to: naiwność, zbyt dobre serce oraz moja przeszłość, a zalety to na pewno gotowanie i … no w sumie mogę nazwać to „duszą artystyczną”. Pisze piosenki, wiersze, opowiadania i wszystko inne co się da. Boję się, podobnie jak ty, że zostanę kiedyś sama. A także tego, że nikogo nie pokocham. Natomiast z rzeczy przyziemnych boję się horrorów i pająków. Bez makijażu już mnie widziałeś. Mam zaledwie dwóch najlepszych przyjaciół: Olę i Krystiana, tyle że oni zostali w Polsce- zaraz, zaraz.. WHAT?- Tak, nie przesłyszałeś się. Masz do czynienie z najprawdziwszą Polką. Tutaj aktualnie znam tylko Ciebie. Co do tego, jakie lubię dziewczyny… muszę Cię zawieść, ale jednak wolę chłopców.
-Ej no! Dobrze wiesz o co mi chodziło- powiedziałem udając oburzonego.
-Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Nikt mnie nigdy nie kochał. Zaledwie 3 lata temu byłam olbrzymem. To dlatego te spodnie były takie wielkie. Nikt nawet nie próbował mnie poznać, bo byłam za gruba. Mimo wszystko, wierzyłam wtedy, że ktoś mnie pokocha. I to chyba był jedyny warunek mojego wymarzonego chłopaka.
Mocno ją przytuliłem. Czułem, że tego potrzebowała i byłem prawie pewny, że jestem pierwszą osobą, której o tym szczerze powiedziała.

Ooo ^.^ Słodkie ^.^
OdpowiedzUsuńYay, Chanyeol i Xiumin się przyjaźnią ^^
Czy w następnym rozdziale będzie Xiu?
Lecę czytać ^.^